Guten Appetit

środa, 4 lutego 2015

Powrót pasternaku. Puree ziemniaczane z pasternakiem


Puree ziemniaczane to najczęstszy dodatek do drugiego dania. Wcale nie musi być nudne. Wystarczy do gotowania dorzucić korzeń pasternaku, a od razu  nabierze charakteru i ciekawego smaku, równocześnie podwyższając jego wartości odżywcze i zdrowotne.

PASTRNAK wraca do łask z innymi zapomnianymi warzywami, a jest bardzo odżywcze. Przewyższa wartościami odżywczymi marchew i brukiew. Posiada tyle witaminy C co pomidory i jest 3 razy bardziej odżywcze niż marchew. Odznacza się silnym, przyjemnym aromatem i korzenno - słodkim smakiem. Pasternak jest wyraźnie zasadotwórczy (+7). Oprócz sporych ilości potasu posiada też fosfor, żelazo, witaminy: B1, B2, B6, PP i prowitaminę A. Posiada także właściwości lecznicze.
  • Przeciwdziała powstawaniu kamieni moczowych i żółciowych, bo działa oczyszczająco na nerki i pęcherz moczowy.
  • Obniża ciśnienie.
  • Działa uspokajająco.
  • Dzięki sporej ilości błonnika usprawnia pracę jelit. Niegdyś warzywo bardzo powszechne, całkowicie zostało wyparte przez ziemniaka i pietruszkę. W Niemczech jest bardzo popularne, bardziej niż pietruszka i leży na wszystkich stoiskach z  warzywami. Dostępne w każdym większym markecie. Sama nie wiem, czemu tak późno siegnęłam po to warzywo. Jest naprawdę smaczne.
Składniki: (4 porcje):
500 g ziemnaków
250 g pasternaku
150 ml mleka lub więcej
masło 1 - 2 łyżki
sól, pieprz
szczypta gałki muszkatałowej

Wykonanie:
  • Obrane ziemniaki zalać wrzącą wodą. Posolić. Po 5 minutach dołożyć obrany, pokrojony na mniejsze kawałki pasternak. Dorzucamy go później, ponieważ gotuje się trochę krócej niż ziemniaki. Po 20 minutach odcedzić i ubić tłuczkiem do ziemnaków. Dalej ubijając dodawać porcjami gorące mleko, aż do uzyskania pożądanej konsystencji. Na koniec dodać masło. Im więcej dodamy masła tym smaczniejsze i bardziej aksamitne będzie puree. Ideałem byłoby ugotowanie warzyw na parze. Gdy warzywa gotujemy w wodzie, wywar można wykorzystać do zrobienia zupy lub sosu. Połowa cennych mikroelementów zostaje właśnie w wodzie z gotowania.
Smacznego!

8 komentarzy:

  1. genialny przepis, musimy wypróbować
    i zapraszamy do nas
    blotodlazuchwalych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i za miły komentarz i za zaproszenie:)

      Usuń
  2. Nigdy nie jadłam takiego puree. Ale będę musiała go tez spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście zapraszam tez na mój blog :)

    www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie:) Odbyłam właśnie mały rekonesans i wrócę z wielką przyjemnością.Uwielbiam takie klimaty i taką estetykę.Świetny blog:-) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Polecam:) Jeśli lubisz delikatne koperkowo-anyżkowe aromaty na pewno będzie Ci smakować:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Puree nabiera wyjątkowego smaku :)
    To chyba mój ulubiony dodatek do obiadu!

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się przepis? Możesz go skomentować i podzielić się ze znajomymi. Na pewno będą Ci wdzięczni i ja również:)