Guten Appetit

piątek, 17 kwietnia 2015

Pierogi ruskie pełnoziarniste z majerankiem


Pierogi ruskie powinny być pierwszym wpisem na moim blogu, niestety nie są, bo nie codziennie je robię. Najchętniej jednak jadłabym je codziennie i nie wiem czy kiedykolwiek by mi się znudziły. Uwielbiam ruskie właściwie od zawsze.
W moim domu, tylko ja byłam ich fanką, także bardzo wcześnie zaczęłam robić je sama. Przez wiele, wiele lat moje pierogi były bielusieńkie. Tak jak zmieniała się świadomość tego co jem, moje pierogi zmieniły kolor na nieco ciemiejszy, z racji rodzaju użytej mąki. Są tak samo pyszne, a o ileż zdrowsze. Są dania, które w całości robię z mąki pełnoziarnistej. W pierogach jednak tylko 2/3 to mąka z pełnego przemiału. Mocnego razowy posmak ciasta kłóciłby się z delikatnym smakiem ziemniaczano - serowego nadzienia.

Składniki na ciasto pierogowe ( na około 70 pierogów) :
450 g mąki (300 g mąki pszennej pełnoziarnistej i 150 g mąki pszennej 550)
250 - 270 ml gorącej wody (w zależnosci od rodzaju mąki )
1 łyżka dobrego oleju
szczypta soli


Nadzienie pierogowe :
50 dag ziemniaków
30 dag białego sera
1 cebula
1 łyżka suszonego majeranku
sól, pieprz z młynka do smaku


Dodatkowo :
150 dag boczku
1 cebula
2 łyżki oleju

WYKONANIE:
  • Ser i ugotowane ziemniaki zemleć lub ubić tłuczkiem, wymieszać z drobno posiekaną, zrumienioną na tłuszczu cebulką i majerankiem, doprawić do smaku solą i pieprzem.
  • Z mąki i gorącej wody wyrobić starannie ciasto. Jajka nie dodaję, bo to powoduje, że ciasto jest zbyt twarde. Bez dodatku jajka ciasto jest dużo delikatniejsze i łatwiej lepią się pierogi.
  • Ciasto cienko rozwałkować ( około 2 mm), wykrawać kółka, nakładać po 1 łyżeczce nadzienia i lepić pierogi .
  • Gotować w dużej ilości osolonej wody z dodatkiem 1 łyżki oleju ( żeby się nie sklejały). Wyjmować łyżką cedzakową.
  • Podawać z podsmażonym boczkiem z cebulką. Do pierogów najlepiej smakuje kefir lub kwaśne mleko. Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się przepis? Możesz go skomentować i podzielić się ze znajomymi. Na pewno będą Ci wdzięczni i ja również:)