Guten Appetit

środa, 9 października 2013

Seler - bulwa szczęścia i zdrowia. Mrożenie liści selera



Selery zwyczajne (Apium graveoleus L.) to gatunek roślin należący do rodziny selerowatych, uprawiany przez człowieka od ponad 2000 lat. Seler to prawdziwa kopalnia zdrowia, warto wiedzieć co kryje w sobie.
Kiedyś wierzono, że seler przynosi szczęście, dziś udowodniono, że na pewno przynosi zdrowie, urodę i długowieczność.
Współczesne odmiany pochodzą od dzikiego selera naciowego. U Rzymian seler był niezmiernie ceniony do tego stopnia, iż wizerunek naci selera występował na bitych monetach wymiennie z wawrzynem.
Amerykanie i Japończycy doszukali się w nim 86 cennych składników.
Oto najważniejsze z nich.
  • Obie odmiany i korzeniowy i naciowy zawierają witaminę: A, E, C (naciowy ma jej więcej), oraz naturalną witaminę B kompleks, łącznie z kwasem foliowym i witamina PP.
  • Warzywo to ma ponadto 2 razy więcej witaminy C niż cytrusy (nawet do 150 mg w 100 g).
  • Sławę odżywczą zawdzięcza seler pierwiastkom mineralnym, których skład ułatwia organizmowi ich przyswajanie. Seler ma najwięcej fosforu wśród wszystkich korzeniowych, a także sporo innych składników mineralnych, takich jak: wapń, potas, cynk i dodatkowo nieco magnezu i żelaza.Tu trzeba powiedzieć, że zarówno liście selera naciowego jak i korzeniowego mają 5 razy więcej cennego dla zdrowia magnezu i wapnia niż reszta warzywa.
  • W selerze znajdują się fantastyczne substancje czynne odpowiedzialne za zdrowotne właściwości warzywa, czyli flawonoidy - furanokumaryny. Flawonoidy mają silne działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne, uszczelniające naczynia krwionośne, rozkurczające i moczopędne. Dzięki tym dwom substancjom seler jest niczym skład apteczny zamknięty w guzowatej bulwie.
A oto działanie selera:

1 - sprawdza się we wszystkich dietach odchudzających, ponieważ jest niezwykle niskokaloryczny, 100 g to tylko 7 kcal, w naci jeszcze mniej, bo 4-5 kcal, a dodatkowo usprawnia trawienie, zatem jest doskonały dla wszystkich dbającyh o linię
2 - ma działanie uspokajające, przeciwdepresyjne
3 - dieta selerowa oczyszcza organizm z toksyn zawartych min. w pożywieniu
4 - przeciwzapalne, np. na zaczerwienione i łzawiące oczy
5 - działanie moczopędne. Jest naturalnym lekiem w kamicy nerkowej i zaburzeniach czynności nerek
6 - przeciwbólowy. Wywar z gotowanej bulwy łagodzi bóle artretyczne, także przy dnie moczanowej jedzenie selera przynosi ulgę obolałym stawom
7 - polecany dla niejadków - pobudza apetyt
8 - pobudza przemianę materii usuwając jednocześnie produkty uboczne tego procesu np. kwas moczowy
9 - działa wspomagająco na układ pokarmowy, pomagajając trawić tłuszcze. Seler wzmaga produkcję żółci, ale jednocześnie zapobiega jej zastojowi w woreczku żółciowym
10 - wspomaga leczenie górnych dróg oddechowych i przewlekłych chorób płuc
11 - dieta bogata w seler zalecana jest osobom z nadciśnieniem tętniczym
12 - polepsza pracę serca
13 - dzięki przeciwutleniaczom, czyli witaminie C i E chroni skórę i cały organizm przed wolnymi rodnikami, a tym samym działa przeciwnowotworowo.

Korzeń selera dodaje smaku zupie i może nawet zastąpić sól.

Uwaga! Zawarte w selerze furanokumaryny mogą powodować reakcje alergiczne i uczulenia na promieniowanie słoneczne i jest to jedyne przeciwwskazanie.

Dlatego warto polubić smak selera i zaprzyjaźnić się z tą bluwa przynoszącą dużo zdrowia za niewielkie pieniądze.
Szczególnie godne polecenia jest jedzenie selera na surowo, bo nic nie tracimy wtedy z bogactwa witamin. Mam ulubioną surówkę z selera, przepis tutaj: klik. Warto również sięgnąć po odmianę selera naciowego, który świetnie nadaje się i na surówki i soki.
W ogródku mam cały zagon  selerów. Systematycznie zużywając bulwy, nie zużyte zielone części siekam i układam w pudełku, bądź pakuję do woreczka i umieszczam w zamrażarce.
Trzeba tylko pamiętać, by po umyciu liści, a przed ich krojeniem dokładnie je osuszyć. Nie posklejają się wówczas i będzie je łatwiej później porcjować.
Dzięki tym zapasom całą zimę moje zupy są bardzo zielone i wyjątkowo aromatyczne. Jeśli nie macie ogrodu, kupujcie zawsze selera z "czuprynką", na zimę jak znalazł. Bardzo polecam ten sposób, bo mrożone listki selera doskonale zachowują i kolor i aromat.

                                                                   NA ZDROWIE !


5 komentarzy:

  1. Uwielbiam seler. Zarówno korzeń jak i natkę. Uprawiam go w ogrodzie, ale z różnym skutkiem, ponieważ ziemia jest u mnie gliniasta. Natkę mrożę, również w postaci większych kawałków - na szczęście się nie skleja, więc mogę później dozować do zupy także w tej postaci. A dodatkowo wykopuję przed zimą jeden seler, sadzę do donicy i trzymam w garażu. On ma tam światło i chłód, a ja mam zielone, świeże listki przez całą zimę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lekarka z Mongolii zalecił mi jeść seler na uregulowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, w końcu jesteś tym co jesz!

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Możesz go skomentować i podzielić się ze znajomymi. Na pewno będą Ci wdzięczni i ja również:)