Guten Appetit

czwartek, 26 grudnia 2013

Prezenty.....książka Tima Mälzera "Greenbox"


Czy jesteście zadowoleni z prezentów jakie znaleźliście pod choinką ? Myślę, że byliście grzeczni i na każdego czekała paczuszka. Ja jestem zachwycona prezentem. Oto jeden z nich, książka Tima Mälzera "GREENBOX". Już sam tytuł jest zachęcajacy. Książka została oprawiona w grubą okładkę i wyposażona w dwie, jakże praktyczne kolorowe wstążeczki - zakładki.
A zawartość ksiazki?
Chrupiące warzywa, pachnące zioła i aromatyczne przyprawy grają główną rolę w potrawach przygotowanych przez Tima Mälzera. Inspirująca jest ogromna różnorodność i sezonowość w jego bogatej, pełnej warzyw kuchni. Swoimi zielonymi przepisami autor urozmaica nie tylko przepisy na codzienne dania ale przedstawia również zaskakującą i wyrafinowaną kuchnię, która uczyni szcześliwymi także wszystkich nie jedzących mięsa, bo to kuchnia, w której niczego nie brakuje:
świeżych warzyw, sałatek, owoców, aromatycznych ziół i przypraw, chrupiących panierek, mieszanek przyprawowych i ntensywnych past ziołowych oraz aromatycznych sosów.
Czytam, przeglądam i już mam ochotę przygotować i wypróbować pierwsze przepisy. Przepisy są proste i nie odstraszają nadmiarem trudno dostępnych składników. Ta książka z pewnością nie będzie stała zakurzona na półce. A takie stoją chyba u każdego, u mnie są to książki Jamiego Oliviera i Nigelli.
Jeszcze jeden ogromny plus tej książki - to niespotykanie przejrzysty i czytelny spis treści, a właściwie 4 spisy. Pierwszy- alfabetyczny, drugi podział na warzywa, trzeci- sezonowy, na cztery pory roku i czwarty ostatni- dzieli całość wg czasu przygotowania potraw.
I jeszcze jedno, bliskie sąsiedztwo naszych krajów bardzo upodabnia nasze kuchnie. Dlatego spis potraw znajdujących się w książce np. przy ziemniakach, pomidorach, grzybach, kapustach czy marchwi jest dość obszerny.
A autor książki? Tim Mälzer to autor wielu książek i publikacji kulinarnych, prowadzi własne kulinarne TV- Show na kilku niemieckich programach i jest właścicielem restauracji "Bullerei" w Hamburgu.
Wiele przepisów z jego "Greenbox" z pewnością ukaże się na moim blogu.




1 komentarz:

  1. u mnie akurat żadna nie stoi zakurzona, ale do tej chętnie zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się przepis? Możesz go skomentować i podzielić się ze znajomymi. Na pewno będą Ci wdzięczni i ja również:)