Guten Appetit

czwartek, 28 lutego 2013

Szarlotka orkiszowa ze stewia i slowko o stewii





Ktoz nie lubi szarlotki?Przeciez to ulubione ciast wiekszosci z nas.Ta jest wyjatkowa,bo mocno"uzdrowiona",a mianowicie upieczona z pelnoziarnistej maki orkiszowej.Ciasto jest tak kruche,ze rozplywa sie w ustach.Mysle ,ze to zasluga dodatku maki ziemniaczanej.Zmodyfikowany przepis pochodzi ze starego kajecika z przepisami.Podana porcja jest na tortownice o srednicy 20 cm.Szarlotka jest bardzo aromatyczna,a rodzynki i orzechy jeszcze dodatkowo go wzbogacaja.

Skladniki na spod:                                                                 

150 g maki orkiszowej pelnoziarnistej+1 lyzka
100 g maki ziemniaczanej
1 lyzeczka cynamonu
2 lyzki stewii lub 60 g cukru
125 g masla
1 cale jajko
1 lyzeczka proszku do pieczenia

Nalozenie:

90 dag-1 kg jablek
2 lyzki stewi lub cukru
2 lyzki maki ziemniaczanej lub 1 budyn waniliowy+3/4 szklanki wody
1/2 szklanki rodzynek
garsc orzechow wloskich

  • Z podanych skladnikow zagniesc kruche ciasto.Uformowac kule i ciasto wstawic na 1/2-1 godz do lodowki.Namoczyc i umyc rodzynki.Posiekac orzechy.
  • Jablka umyc,obrac,pokroic na cwiartki,usunac gniazda nasienne,miazsz pokroic w plasterki.Wlozyc do rondla,zasypac cukrem i podgrzewac,zeby puscily sok.Pogotowac kilka minut.W 150-200 ml zimnej wody rozpuscic budyn lub make ziemniaczana i wymieszac z gotujacymi sie jablkamiDodac rodzynki i orzechy .Odstawic do wystygniecia.
  • Piekarnik nagrzac do 190 °C.Wylozyc papierem do pieczenia tortownice,boki posmarowac maslem.
  • 2/3 ciasta rozwalkowac przez folie spozywcza na oproszonej maka stolnicy,wylozyc nim dno tortownicy i uformowac rand.Ponakluwac widelcem.Na ciasto nalozyc przygotowana mase z jablkami.Reszte ciasta zetrzec na grubych oczkach tarki i rownomiernie rozlozyc na jablkach
  • Wstawic do piekarnika i piec 50-60 minut.Studzic na kratce.Przed podaniem oproszyc cukrem pudrem.Smacznego!
Do wypieku ciasta uzylam stewii zamiast cukru.Niestety nie jest to stewia 100%.Uzylam stewii,ktora stoi juz na wszystkich sklepowych polkach,a jest to produkt stewio-podobny,poniewaz ma w swoim skladzie 50% cukru.Niestety na stewii przemysl cukierniczy polozyl "swoja lape".Ta prawdziwa 100% to doskonaly zamiennik dla wszystkich,ktorzy nie chca rezygnowac ze slodyczy,a zalezy im na wlasnym zdrowiu.Jesli ja zdobedziecie,przeczytajcie o niej kilka slow.

STEVIA REBAUDIANA

Przez cale wieki plemiona Paragwaju,Brazylii i Boliwi uzywali stewii,ktora nazywali "slodkim lisciem" jako substancji slodzacej i leczniczej w przypadku zgagi i innych dolegliwosci.Najnowsze badania medyczne daly obiecujace wyniki przy leczeniu otylosci i nadcisnienia przy uzyciu stewii..Gdyz  nie  powoduje ona wzrostu stezenia glukozy we krwi,co czyni ja bardzo atrakcyjna jako naturalny slodzik dla cukrzykow.Wykazano rowniez,ze zapobiega prochnicy i chorobom dziasel.Posiada dzialanie przeciwgrzybicze.Substancje slodzace wystepujace w lisciach stewii sa nietoksyczne oraz nie maja mutagennych wlasciwosci..Pomimo tego, ze cukier buraczany i trzcinowy takze,nie sluza naszemu zdrowiu a lekarze mowia o nich "biala smierc" ,zdrowe zamienniki sa wciaz bardzo malo popularne.Nie tylko niestety z powodu ceny (sa jednak stosunkowo drogie),przyczyna jest bardzo rozwiniety przemysl cukrowniczy tzw,"lobby cukrowe".Dlatego tak wazna jest nasza swiadomosc co jemy i kupujemy,bysmy sami mogli zadbac o nasze zdrowie.
Jeszcze jedna uwaga a´propos uzycia i kupna stewii.W sklepach ostatnimi czasy pojawilo sie sporo stewii,trzeba jednak dokladnie czytac sklad specyfiku,gdyz w wiekszosci stewia jest jedynie dodatkiem do cukru ,w najlepszym razie stanowi 50% skladu,a nie zastepuje cukru.Gdy juz nabedziemy stewie 100% trzeba uwazac z jej dozowaniem,gdyz dodana w nadmiarze pozostawi po sobie nieprzyjemny smak goryczki.
Europejski Urzad ds.Bezpieczenstwa Zywnosci(EPSA) oficjalnie zatwierdzil stewie,a dokladniej glikozydy stewiowe jako slodzik.w listopadzie 2011 roku.Nowemu dodatkowi spozywczemu nadano numer E 960.

środa, 27 lutego 2013

Jajka w sosie koperkowym




Jajko w roli glownej do drugiego dania.Prosto,tanio i pysznie.Sos koperkowy ,ziemniaki puree,ulubiona jarzynka i pelnowartosciowy posilek gotowy.Od zawsze lubie ten zastaw ( ulubione danie z przedszkola) i z przyjemnoscia powtarzam to danie .Mozemy uzyc  jajek gotowanych na twardo,jajko mollet (polmiekkie zoltko,sciete bialko) lub jajko ugotowane w koszulce.

Skladniki na sos koperkowy:

250 ml bulion warzywnego
3-4 lyzki koperku(u mnie mrozony)
1 lyzka maki krupczatki(instant)
szczypta cukru,sol,pieprz do smaku
2-3 lyzki jogurtu greckiego lub kwasnej smietany
szczypta cukru

Wykonanie:
  • Bulion zagotowac.Dodac koperek i przyprawy.
  • Z dwoma lyzkami zimnej wody wymieszac make i zagescic sos.Zestawic z ognia.
  • Dodac jogurt  lub smietane.Wymieszac trzepaczka balonowa.Gdy smietane bedziemy dodawac do potrawy po zestawieniu z ognia,nigdy nam sie nie zwarzy.Po wymieszaniu mozemy powtornie zagotowac. 
  • Podawac z jajkiem i ziemniakami puree.Smacznego!

Zupa krem z dyni i curry




Dynia jest bardzo wdziecznym produktem w kuchni.Mozna z jej dodatkiem zrobic praktycznie kazde danie,lacznie z ciastem .Sama w smaku jest b.delikatna,niektorzy powiedza mdlawa.Przyjmie za to kazdy smak,dlatego mozna ja doprawic na wiele ulubionych sposobow.
DYNIA przywedrowala do Europy wraz z Kolumbem z Ameryki tropikalnej,gdzie dotad rosla dziko i pokrewne jej gatunki.
Jest niskokaloryczna.100 g dyni to zaledwie 15 kcal.Bogata w bialko,prowitamine A,C,zelazo magnez,wapn,fosfor,potas,witaminy z grupy B i sporo witaminy E.Zawiera bardzo duze ilosci karetonoidow,a im bardziej pomaranczowy ma miazsz ,tym wieksza ich zawartosc.
Poza smacznym miazszem,pestki dyni sa rownie wartosciowe.Zawieraja niemal komplet witamin,lecytyne,mnostwo soli mineralnych:duze ilosci cynku,miedzi ,manganu,selenu,fosforanow.Posiadaja 37,5 % oleju zwanego cucurbitasterolem.
Dynia wzmacnia odpornosc,reguluje prace jelit ,odkwasza organizm i bardzo wspomaga nasz wzrok.Dzieki zawartosci kurkubitacyny-substancji silnie toksycznej dla robakow i drobnoustrojow,ale bezpiecznej dla czlowieka pestki dyni stosuje sie przeciw pasozytom przewodu pokarmowego ,takze u dzieci.Jest lekkostrawna, bardzo dietetyczna i nie powoduje uczulen .Dlatego mozna ja wprowadzic do zywienia niemowlat od 6-go miesiaca zycia.
Pestki dyni dzieki duzej zawartosci cynku sa doskonalym srodkiem zapobiegawczym na problemy z prostata i klopoty tradzikowe z cera .

Dynia  gosci u mnie w kuchni od wczesnej jesieni gdy tylko pierwsze egzemplarze pojawia sie w sprzedazy az do wykonczenia zapasow w handlu.Wyprobowalam ja ze wszystkimi mozliwymi dodatkami imbirem,sokiem pomaranczowym,jablkiem itd.Uwazam jednak ,ze curry  najlepiej komponuje sie ze smakiem dyni.Zreszta wyprobujcie sami.

Skladniki na 4 porcje:

1/2 sredniej dyni Hokkaido
1 cebula
1 zabek czosnku
2 lyzki oliwy
2 lyzki pestek dyni
1 lyzka oleju z dyni
 bulion okolo 1 l
sol,pieprz z mlynka

Dynie umyc,pozbawic pestek,pokroic w dwucentymetrowe pasy,a nastepnie w koste.Dynia Hokkaido nie wymaga obierania .Kroimy ja ze skorka.W rondlu ,w ktorym bedziemy gotowac zupe podsmazyc pokrojona i obrana cebule z zabkiem czosnku.Gdy cebula sie zeszkli dodac pokrojona w kostke dynie,opruszyc curry i posmazyc calosc kilka minut.Podlac bulionem,tak by siegal kilka cm nad dynie.Gotowac okolo 20 minut.Gdy dynia jest miekka wylaczyc i lekko przestudzic.Nastepnie zblendowac na puree.Pestki dyni podprazyc na suchej patelni.Do smaku dodac soli i pieprz.Na talerzu udekorowac uprazonymi pestkami  i  olejem z pestek dyni.
Smacznego!

wtorek, 26 lutego 2013

Kurczak pieczony z dynia,pasternakiem i pieczarkami






To druga propozycja na wykorzystanie pasternaku.Pieczony jest jeszcze smaczniejszy.Nie potrzebuje zadnych przypraw.Wystarczy sol i oliwa,a pieczenie wydobywa z niego smakowita slodycz.Polecam!

Skladniki na 4 porcje:

1 kurczak(najlepszy bio) 1,5-1,80 kg
pol dyni Hokkaido
2 spore korzenie pasternaku
400 g malych pieczarek
2 galazki rozmarynu
2 galazki szalwi
Glowka czosnku,lub kilka zabkow
sol,pieprz slodka papryka w proszku
oliwa i 4 wiorki masla

Umytego wysuszonego kurczaka przekrawam na pol.Smaruje oliwa nacieram sola i czerwona slodka papryka.Na duzej blaszce z wyposazenia piekarnika,ukladam kurczaka skora do dolu,ukladam galazki ziol i pieke okolo 30 minut.W miedzyczasie podlewam goraca woda.Po pol godzinie,gdy jest miekki odwracam na druga strone.Polewam wytworzonyn sosikiem.Okladam mieso wiorkami masla i dokladam pokrojone w duza kostke wszystkie warzywa.Czosnek jesli dajemy cala glowke,przekrawmy w poprzek i przekroja czescia ukladamy do blachy.Jesli nie przepadamy za czosnkiem,zgniecmy lekko nozem chociaz 2 zabki ,i dodajmy dla smaku .Warzywa skrapiamy oliwa (lub smarujemy pedzlem) i solimy.Pieczemy ,az skorka bedzie chrupiaca i zlocista ,a warzywa miekkie.Czas jest uzalezniony od wielkosci kurczaka i ilosci warzyw.U mnie trwalo to 1,5 godziny.I jest to cale danie.Pasternak zastapil ziemniaki.Pracy niewiele.Pyszne danie praktycznie robi sie samo.A pasternak w tym wydaniu naprawde smakuje rewelacyjnie.Smacznego!

Puree ziemniaczane z pasternakiem



Puree ziemniaczane to najczestszy dodatek do drugiego dania.Wcale nie musi byc nudneWystarczy do gotowania dorzucic korzen pasternaku.Nasze puree od razu  nabierze charakteru i ciekawego smaku ,rownoczesnie podwyzszajac wartosci zdrowotne potrawy.
PASTRNAK to bardzo odzywcze warzywo.Przewyzsza wartosciami odzywczymi marchew i brukiew.Posiada tyle witaminy C co pomidory i jest 3 razy bardziej odzywcza niz marchew.Odznacza sie silnym aromatem i korzenno-slodkim smakiem.Pastrnak jest wyraznie zasadotworczy(+7).Oprocz sporych ilosci potasu posiada tez fosfor,zelazo ,witaminy:B1,B2,B6,PP i prowitamine A.Posiada wlasciwosci lecznicze.Przeciwdziala powstawaniu kamieni moczowych i zolciowych,bo dziala oczyszczajaco na nerki i pecherz moczowy.Obniza cisnienie.Dziala uspokajajaco.Dzieki sporej ilosci blonnika usprawnia prace jelit.Niegdys warzywo bardzo powszechne,wyparte zostalo przez ziemniaka i pietruszke- w Polsce.W Niemczech lezy na wszystkich stoiskach z  warzywami.Dostepne w kazdym wiekszym markecie.Pietruszka za to jest tu prawie nieosiagalna.Sama nie wiem ,czemu dopiero teraz siegnelam po to warzywo.Jest naprawde smaczne.

Przepis na puree ( na 4 porcje)

500 g ziemnakow
250 g pasternaku
150 ml   mleka lub jeszcze wiecej
maslo 1-2 lyzki

Obrane ziemniaki zalewamy wrzaca woda.Solimy.Po 5 minutach dokladamy obrany,pokrojony na mniejsze kawalki pasternak.Dorzucamy go pozniej,poniewaz gotuje sie troche krocej niz ziemniaki.Po 20 minutach odcedzamy i ubijamy tluczkiem do ziemnakow.Dalej ubijajac dodajemy porcjami gorace mleko az do uzyskania pozadanej konsystencji.Na koniec dodajemy maslo.Im wiecej dodamy masla tym smaczniejsze i bardziej aksamitne bedzie nasze puree.Mozemy takze uzyc blendera.
Idealem byloby ugotowanie puree na parze.
Gdy warzywa gotujemy w wodzie, wywar mozna wykorzystac do zrobienia zupy lub sosu.Polowa cennych mikroelementow zostaje wlasnie w wodzie z gotowania.
Smacznego!

Porcja 100 g zawiera:weglowodany 11,2 ,bialko 2,02, tluszcz 1,39, kcal 68 ,cholesterol 4 g,blonnik 1,58 g,wapn 27 g


poniedziałek, 25 lutego 2013

Barszcz czerwony z ciecierzyca i mlekiem kokosowym

Rote-Bete-Suppe mit Kirchererbsen

Orginalne polaczenie czerwonych buraczkow z mlekiem kokosowym i ciecierzyca wypadlo na plus.Gdy uzyjemy ciecierzycy z puszki,przepis z serii niemal blyskawicznych.Poniewaz uwielbiam buraki w kazdej postaci,polaczenie nowych dla mne smakow  bylo na tyle intrygujace,ze od razu przystapilam do dziela.

Skladniki (dla 4 osob)

500 g czerwonych burakow
1 cebula
1 zabek czosnku
1 lyzka oleju rzepakowegp
1/2 lyzeczki mielonego kuminu
500 ml bulionu warzywnego( uzylam Alnatury)
400 ml mleka kokosowego z puszki
215 g ciecierzycy ugotowanej( z puszki)
sol, pierz z mlynka
swieza kolendra do przybrania

Przygotowanie:

Czerwone buraczki obieramy i kroimy w kostke,raczej mala,wtedy szybko beda miekkie.
Cebule i czosnek siekamy i podsmazamy na oleju.
Dodajemy pokrojone w kostke buraki,posypujemy kuminem ,podsmazymy okolo 5 minut.
Zalewamy bulionem i mlekiem kokosowym,przykrywamy i dusimy okolo 20 minut.
Gdy buraki sa juz miekkie,2-3 lyzki burakow odkladamy na bok.z reszty przy uzyciu blendera robimy purre.
Odsaczamy z puszki ciecierzyce,dokladnie pluczemy i laczymy  z zupa .Podgrzewamy.
Dodajemy pozostawione buraczki.Dodajemy soli i pieprzu do smaku.
Dekorujemy posiekana kolendra.Nie mialam kolendry,posypalam zielona pietruszka.
Jedna uwaga odnosnie kuminu.Dodawajmy go bardzo ostroznie,z uwagi na .. bardzo intensywny smak,zeby nie zdominowal smakiem calej zupy.
Przygotowanie:35 minut

1 porcjaca.401 kcal(=1676 kJ)
10 g bialka,28 g tluszczu,25 g weglowodanow,6 g blonnika

Przepis pochodzi z "Apotheken Umschau".Zdrowa kuchnia.Danie weganskie.
.

Chleb z San Francisco na zakwasie





Moja przygoda z pieczeniem chleba zaczela sie 3 lata temu.Nieprzerwnie trwa do dzisiaj.W tym czasie ani razu nie odwiedzilam zadnej piekarni.Jem chleb tylko z wlasnego wypieku.Skonczyl sie tez problem z wyrzucaniem pieczywa.To upieczone w domu na prawdziwym zakwasie jest o dziwo nawet na 5-ty dzien wciaz smaczne i jadalne.
Nazwa dzisiejszego chleba pochodzi od nazwy szczepu bakteri Lactobacillus Sanfranciscensis,ktore zawiera zakwas chlebowy.Nazwa kojarzy sie z San Francisco,i nie jest to przypadek.Wlasnie San Fransisco slynie z najlepszego zakwasu.Nie wiadomo,czy to zasluga tamtejszego klimatu,czy uzdolnionych piekarzy.Jednak USA chlubi sie bielutkim,bardzo puchatym chlebem.Dla mnie takim bulkowcem raczej.Na szczescie chleb z dzisiejszego przepisu ma dodatek maki razowej .Dzieki temu dluzej zachowuje swiezosc,a dodatek razowej maki podnosi jego walory zdrowotne.Jest to moj faworyt.Pieklam go niezliczona ilosc razy,w roznych konfiguracjach makowych.Jest pyszny.Ma rowno dziurkowny,wilgotny,bardzo przyjemny w smaku miazsz.Ma rowniz bardzo apetyczna, chrupiaca skorke.Pasuje zarowno do dzemow jak i wytrawnych dodatkow.Przepis orginalny pochodzi z Pracowni wypiekow .Prowadzenie chleba mocno skrocilam.Na smaku i wygladzie nic nie stracil a jest duzo latwiejszy do wykonania.

Skladniki:

250 g zakwasu zytniego lub pszennego (u mnie 100 % zytni pelnoziarnisty)
200 g maki pszennej razowej
400 g maki pszennej bialej ( u mnie 550)
pol lyzki cukru (daje miod)
2 lyzki octu balsamicznego ciemnego(u mnie Aceto Balsamico di Modena)
1 i 1/4 lyzeczki soli
2 lyzeczki drozdzy instant 
375 ml wody
2 lyzki sezamu do posypania (platki owsiane lub inne ziarna)

WYKONANIE:
  • Dzien poprzedzajacy pieczenie chleba przygotowac zakwas,tak odmierzajac wode ,make i zaczyn,by otrzymac 250 g aktywnego,gestego zakwasu
  • W czasie gdy mikser miesza ciasto,przygotowac foremke-duza keksowke.Forme wysmarowac olejem i wysypac otrebami pszennymi.
  • Ciasto przelozyc do wysmarowanej formy.Wilgotna lyzka lub reka wyrownac powierzchnie ciasta.Keksowke  przykryc folia spozywcza.Strone przylegajaca do ciasta tez smaruje olejem,zapobiegnie to przyklejeniun sie foli
  • Odstawic w cieple miejsce do wyrosniecia.Ciasto powinno  podwoic objetosc.Zdjac folie i   przy pomocy pedzla posmarowac wierzch chleba woda i posypac platkami owsianymi,sezamem lub innym ulubionymi ziarnami
  • Wstawic do piekarnika nagrzanego do 230 ° C i piec przez 10 minut.Zaparowac piekarnik.Nastepnie zmniejszyc temperature do 200 ° C i piec kolejne 35 minut.Upieczony chleb postukany od spodu wydaje gluchy dzwiek.Studzic  na kratce.
                                                 ZYCZE SMACZNEG !

Uwagi:Chlebek mozna piec z zakwasu ,tylko wczesniej odswiezonego. Jednak znacznie lepszy efekt ,smakowy tez ,otrzymamy stosujac zakwas prowadzony metoda III-stopniowa.Jeszcze jedna uwaga.Gdy zakwas prowadzimy metoda III-stopniowa,mozemy zrezygnowac z dodatku drozdzy w ogole lub pozostawic tylko 1 lyzeczke, wtedy gdy chcemy przyspieszyc rosniecie chlebka.



środa, 20 lutego 2013

"Smoothie" grapefruitowo-pomaranczowe



Zamiast zwyklego soku pomaranczowego na sniadanie,lepiej zmiksowac kilka owocow w calosci i zjesc bardzo pozywnego "drinka".Jest to wlasciwie gesta pulpa owocowa i o to chodzi.Naturalny miazsz owocow zageszcza go i dostarcza naszemu organizmowi cale bogactwo witamin, mnostwo blonnika,ktory wymiecie zlogi cholesterolowe,bedzie zbawienny dla naszej urody i szczuplej sylwetki.Pozadane jest posiadanie porzadnego miksera.Gdy owoce sa dojrzale i posiadaja naturalna slodycz, drink smakuje wspaniale bez zadnych przypraw i dodatkow.

Skladniki na dwie szklanki:

1 grapefruit czerwony (tylko fileciki bez bialej ,gorzkiej otoczki)
1 marchewka
1 jablko
1 pomarancza

.Komponujemy wg wlasnych upodoban.Przepyszny jest mix z ananasem(tylko swiezym).Banan jest swietnym dodatkiem.Bardzo podnosi smakowitosc drinka.Moze byc takze swietnym dodatkiem do dietetycznej kolacji lub wyrownaniem zaleglosci calego "bezowocowego"dnia.Smacznego!

poniedziałek, 18 lutego 2013

Por duszony blyskawiczny


POR (Alium PorumL.) znany jest od 4500 lat, w Polsce czesto jest niedoceniany.Najczesciej wystepuje w peczku wloszczyzny jako dodatek .Ma nie tylko wyrafinowany smak,ale posiada rowniez wlasciwosci lecznicze.Por stosowany jest przy gosccu,stwardnieniu tetnic,fizycznym i psychicznym przemeczeniu,zaburzeniach przemiany materii,otylosci,chorobach watroby,jako srodek moczopedny i poprawiajacy czynnosc watroby.Ma ogromna wartosc odzywcza ,dzieki duzej zawartosci potasu,wapnia, fosforu i kwasu foliowego.Posiada witaminy A,E -glowny antaoksydant,B1 ,B2.Podnosi odpornosc organizmu.Rownoczesnie oczyszcza go z toksyn.Gotowany lub duszony jest lekkostrawny.Mozna go podawac niemowletom od 7-go m-ca zycia.A najwieksza jego zaleta-jest dostepny przez caly rok.Przygotowuje sie go blyskawicznie.ten przepis nie zajmie wiecej niz 10 minut,w tym plukanie i krojenie.


Por duszony jako dodatek do drugiego dania:

Skladniki :2 pory z zielonymi czesciami
                1/2 szklanka bulionu warzywnego,bez glutaminiani itp.
                3 lyzki jogurtu greckiego lub kwasnej smietany,plaska lyzeczka maki
                2 lyzki posiekanej zielonej pietruszki
                sol,pieprz,galka muszkatalowa do smaku
                2 lyzki masla klarowanego

Pora dokladnie umyc.Calego,razem z zielonym( ta czesc jest najzdrowsza) pokroic w krazki,Wrzucic do duzego,plaskiego rondla i mieszajac obsmazyc ,az wyraznie zmniejszy objetosc.Dolac goracy bulion oraz dolozyc jogurt.Mieszajac zagotowujac pora z bulionem i smietana.Zagesic lyzeczka maki.Doprawic sola,pieprzem i galka muszkatalowa do smaku.Na koniec dodac posiekana pietruszke.Nie przedluzac za bardzo duszenia,bo por sie po prostu rozgotuje.Swietnie uzupelni kazde drugie danie.Do dan rybnych wszelkiego rodzaju,grilowynych,smazonych,pieczonych jest po prostu wyborny.Zycze smacznego!



niedziela, 17 lutego 2013

Stek z piersi kurczaka z cebula , papryka i czerwonym pieprzem



Mieso drobiowe zawiera duze ilosci bialka i male ilosci tluszczu,zwlaszcza piers z kurczaka i indyka.Zawiera duzo cynku,magnezu,potasu ,witamin z grupy B,co powoduje wiekszy pobor energii z pozywienia i wzmocnienie ukladu odpornosciowego.ma wieksza wartosc odzywcza i dietetyczna niz wieprzowina i wolowina.
A najwieksza zalete stanowi szybkosc przygotowania smakowitego dania.

Skladniki :

-2 piersi z kurczaka
-2 cebule
-2 male papryki lub 1 duza czerwona papryka
-sol,slodka papryka w proszku
-pieprz czerwony
-1/2 lyzeczki cukru
-1 lyzka ciemnego octu winnego
-maslo klarowane lub olej do smazenia

Persi z kurczaka przykrywamy folia i lekko rozbijamy ,tylko od strony skory.Bardziej z grubszego konca,zeby wyrownac grubosc calego steku.Solimy,nacieramy mielona papryka,odstawiamy.
Obieramy cebule i papryke czerwona.Cebule kroimy w grube polksiezyce,papryke w paseczki.Podsmazamy na rozgrzanej patelni.Gdy zacznie zmniejszac objetosc ,zsuwamy na bok patelni i obsmazamy teraz mieso.Po kilka minut z kazdej strony.Dodalam do piersi jeszcze rozmaryn.Jak ktos lubi moze dorzucic caly,zmiazdzony zabek czosnku.do cebuli z papryka dodajemy cukier i ocet winny.Mieszamy lopatka.Mieso polewamy wytworzonym sosikiem,Dodajemy lekko roztarty w mozdzierzu czerwony pieprz.Zmniejszamy ogien,przykrywamy calosc.Dusimy pod przykryciem jeszcze oklo 5 minut.Podalam z ziemniakami i jarmuzem.

CZERWONY PIEPRZ wlasciwie nie jest w ogole pieprzem.Jest to Schinus Molle tzw.peruwianskie drzewo pieprzoweJest bardziej subtelny i wykwintny w smaku od prawdziwego czarnego pieprzu.Nie mielimy go.Uzywamy lekko utluczony w mozdzierzu.Te urocze czerwone ziarenka, sa kruche i pokryte  odstajaca luska.Przypieczony czerwony pieprz jest pysznie chrupiacy.Swa czerwona barwa zawdziecza kapsaicynie,ktora ma dzialanie przeciwzapalne i przeciw zakrzepowe.Spozywanie czerwonego pieprzu wzmacnia uklad odpornosciowy.A kapsaicyna pomaga w walce z nadwaga zapobiegajac rozwojowi komorek tluszczowych.Gdy raz skosztujecie bedzie juz stala inspiracja dla Waszych kulinarnych poczynan.

piątek, 15 lutego 2013

Salicornia E.-Europäischer Queller po prostu solirod


Ta roslina jest jak najbardziej jadalna.Slicznie wyglada ,jeszcze lepiej smakuje.Do naszej kuchni wprowadza odrobine egzotyki.Botanicznie nalezy do roslin komosoawytych lub szarlatowatych.Jest slonolubnym sukulentem wystepujacym posrod roslinnosci namorzynowej.Nie jest zatem glonem,choc z wygladu mogloby sie tak wydawac.Wsklepie lezy w dziale z rybami i owocami morza.
Jest bardzo smaczna .Ma lekko slonawy,pieprzowy smak.Zawiera mnostwo mikroelementow,sod,potas,wapn,fosfor,siarke,zelazo,cynk,mangan,miedz i oczywiscie jod,sporo jodu.Nazywana  jest rowniez morskim szparagiem.
We wszystkich przepisach jakie przeczytalam wystepuje w towarzystwie owocow morza  i smazonych ryb.Mi jednak najbardziej smakuje na surowo.Jest bardo chrupiaca i podnosi smak kazdej kanapki.Jest prawdziwym delikatesem.Jesli tylko natkniecie sie na ten rarytas,kupcie koniecznie.

Jarmuz (Grünkohl) duszony i wlasciwosci zdrowotne



JARMUZ (Brassica oleracea L.var.sabellica) jest botaniczna odmiana kapusty warzywnej.a pochodzi z rejonu Morza Srodziemnego.Bardzo popularny w Niemczech, szczegolnie w polnocnych Landach.Zbiory zaczynaja sie pozna jesienia i trwaja cala zime.Roslina ta musi przemarznac,wtedy dopiero traci goryczke.6 grudnia na polnocy Niemiec,jak kaze ludowy zwyczaj, wyklada sie liscie jarmuzu przed drzwiami domostw,zeby nakarmic renifery Mikolaja.
My, zeby zapewnic sobie powodzenie w finansach na caly rok chowamy do portfela luski z karpia.Niemcy natomiast w Nowy Rok przygotowuja potrawy z jarmuzu,jedzenie ktorego ma zapewnic dostatek na caly nadchodzacy rok.
Jarmuz wywodzi sie z kapustnych,jak brokuly,rukiew czy brukselka.Jest prawdziwym krolem wsrod kapustnych.
JARMUZ uwazany jest za najzdrowsze warzywo na swiecie.
  • To prawdziwa kopalnia wartosci odzywczych.Znajdziesz tu:blonnik,wapn,potas,zelazo ,fosfor,mangan,chlor,miedz,beta karoten,witaminy A (6830 j.m. na 100 g.),C,K,E,PP,B 2.B 6.Walory zdrowotne jarmuzu zwiazane sa z rzadko spotykana kumulacja antyoksydantow.
  • Witaminy K zawiera tak duzo,ze osoby przyjmujace leki rozrzedzajace krew,powinny zrezygnowac z jego konsumpcji.
  • Blonnik zawarty w jarmuzu wiaze kwasy zolciowe i zwiazki cholesterolowe,obnizajac w ten sposob ich stezenie we krwi, zapobiegajac w ten sposob miazdzycy.
  • sulforatan to zwiazek siarki,ktory stymuluje produkcje enzymow oczyszczajacych organizm z rakotworczych substancji,oraz skutecznie niszczy bakterie Helicobacter pylori odpowiedzialnych za powstawanie wrzodow zoladka
  • zeaksantyna i luteina to karenotoidy,pochlaniajace blekitne swiatlo,dzialaja silnie antyoksydacyjnie i chronia siatkowke oka przed wolnymi rodnikami
  • bata-karoten to karetonoid, ktory silne neutralizuje wolne rodniki i chroni skore przed szkodliwym dzialaniem promieni slonecznych
  • Posiada takze indolo-3-karbinol, ktory chroni przed rakiem piersi.
  • A wszystkich flawonoidow ,czyli zwiazkow roslinnych majacych dzialanie lecznicze ma 45.Prawdziwy rekordzista.
Zalet ma co niemiara,ale uzdatnienie go do spozycia zajmuje troche czasu.Liscie ma ogromne,a wyplukac go przed przygotowaniem trzeba i to solidnie.Zlewu prawie nie starcza.

 JARMUZ DUSZONY Z CEBULA I CZOSNKIEM:

Skladniki:
1 kg jarmuzu
cebula
czosnek
pieprz,sol
ocet winny i cukier do smaku
okolo 2 lyzek uprazonych platkow owsianych
                                                  
PRZYGOTOWANIE JARMUZU :
  •  Dokladnie wyplukac i wyciac grube lodygi w calosci.Liscie pokroic na mniejsze kawalki.
  • W duzym garnku,takim bigosowym najlepiej,bo jest tego naprawde duzo ,przysmazyc pokrojona cebule z czosnkiem.Po zrumienieniu dolac niewielka ilosc bulionu warzywnego i partiami mieszajac wrzucac pokrojony jarmuz.Objetosc bedzie tracil bardzo powoli.Gotowac okolo godziny.Czas gotowania zalezy oczywiscie od wielkosci lisci.Im liscie mniejsze i mlodsze tym szybciej beda zdatne do spozycia. Podczas gotowania ladnie pachnie.W smaku bardzo przypomina wloska kapuste,troche brukselke.I tak tez najlepiej go przyprawic lekko zakwaszajac octem , smak zbalansowac dodatkiem cukru.Jak ktos lubi ,mozna smak zaostrzyc dodatkiem musztardy(tak podaja niemieckie przepisy). Uwazam,ze smakuje lepiej bez musztardy.Gotowany jarmuz jest lekkostawny.Bulion ,ktory pozostal po gotowaniu mozemy zagescic 2 lyzkami uprazonych wczesniej platkow owsianych.Na zdrowie,smacznego!
Uwagi:Gdy zakupimy jarmuz jeszcze nie przemarzniety ,mozemy go po prostu dobrze wyplukac,wyciac nerwy lisciowe i umiescic w zamrazarce.Pozbawimy go w ten sposob goryczki i skrocimy znacznie czas przygotowywania,

czwartek, 14 lutego 2013

Na sniadanie-kasza jaglana







A na sniadanie,kasza jaglana. Przez lata zapomniane i niedoceniane kasze na szczescie wracaja do lask,a wartosci zdrowotne kaszy jaglanej trudno przecenic.

WARTOSCI ODZYWCZE KASZY JAGLANEJ:

  1. Ma malo skrobi,za to duzo bialka.
  2. Jako jedyna wsrod kasz jest zasadotworcza.
  3. Wyroznia sie najwieksza zawartoscia witamin z grupy B:B1,B2,B6,zelaza,miedzi i bardzo duza zawartoscia krzemu,ktory dodatnio wplywa na stan zebow,paznokci,skor ,wlosow oraz zapobiega odwapnianiu kosci.
  4. Kasza jaglana jest pozyskiwana z luskanych ziaren prosa.A w prosie znajduje sie lecytyna,ktora poprawia pamiec i reguluje ilosc cholesterolu we krwi.
  5. Ponadto swietnie usuwa toksyny z organizmu.
  6. Usuwa takze nadmiar wilgoci,czyli roznego rodzaju sluzy np.podczas kataru,chorobach pluc czy oskrzeli.
  7. Zawiera mnostwo antyoksydantow,majacych duze znaczenie w zapobieganiu chorobom nowotworowym.
  8. Jest lekkostrawna.
  9. Nie posiada glutenu.
  10. Poprawia przemiane materi i ulatwia odchudzanie.
  11. Ma wlasciwosci rozgrzewajace,dlatego swietnie nadaje sie na cieple zimowe sniadanie.
Nie dla wszystkich jednak jak sie okazuje.Powinny jej unikac lub bardzo rzadko jadac osoby ze stwierdzona niedoczynnoscia tarczycy ,blokuje ona bowiem przyswajanie jodu.

 JAK UGOTOWAC KASZE JAGLANA?

  • Na 1 szklanke kaszy nalezy wziac 2,5 szklanki wody.
  • Wode wlac do rondelka i zagotowac.
  • W tym czasie na sitku dokladnie pod biezaca najlepiej ciepla woda oplukac kasze tak dlugo,az bedzie leciala czysta woda.Przez dokladne wyplukanie kaszy pozbawimy ja goryczki
  • Na wrzatek wrzucic oplukana kasze,dodac duza szczypte soli .Jak sie zagotuje,maksymalnie zmniejszyc ogien,przykryc i zostawic na 15-20 minut.W tym czasie juz kaszy w ogole nie mieszac,bo sie przypali.Kasza sama wytworzy sobie "kominy"ktorymi ujdzie nadmiar ciepla.Ugotowana ilosc spokojne wystarczy na 6 porcji.

SKLADNIKI NA SNIADANIOWA JAGLANKE:

Do sniadaniowej jaglanki mozna dodac kazde swieze i suszone owoce,wzbogacic ja dodatkiem orzechow lub pestek.Mozliwosci jest bez liku,mozesz dodac to co lubisz lub masz akurat pod reka.Oto moje dzisiejsze sniadanie. Rewelacyjnie smakuje ze wszystkimi owocami jagodowymi-truskawkami,jagodami lub malinami.

-porcja kaszy
-kilka posiekanych orzechow wloskich
3-4 morele
1 kiwi
-namoczone rodzynki
-lyzka syropu z agawy lub miodu
-pol lyzeczki cynamonu,kardamonu lub imbiru
-pol startego jablka
 Wszystko wymieszac i sniadanie gotowe.Smacznego!




Mus czekoladowy



Masz ochote na czekolade ?Po prostu ja jedz.Organizm sam Cie informuje,ze czegos mu brak.Prawdziwa czekolada jest bogata w liczne mikroelementy : magnez,fosfor,zelazo,wapn,mangan,cynk,kobalt,miedz.Jest takze zrodlem witaminy H.W skladzie czekolady znajdziemy takze:
-kwas stearynowy,jest to nasyconykwas tluszczowy,posiadajacy zdolnosc redukcji zlego cholesterolu LDL    -flawanole,nalezace do polifenoli,maja silne wlasciwosci antyoksydacyjne.Chronia nasze komorki przed wolnymi rodnikami,opozniajac procesy starzenia  
-teobromina,alkaloid stosowany jako srodek nasercowy,moczopedny antyastmatyczny
-kofeina,powoduje polepszenie samopczucia oraz wzrost aktywnosci
-fenylotylamina powoduje,ze po zjedzeniu czekolady rosnie w mozgo poziom neuroprzekaznikow:serotoniny i endorfin.Serotonina przeciwdziala depresji,zmniejsza podatnosc na schorzenia ukladu nerwowego,np. schizofrenie.Endorfiny poprawiaja nastrij i poteguja odczuwanie przyjemnosci.
Istnienie tego przysmaku zawdzieczamy Majom.Majowie juz w III wieku rozpoczeli uprawe ziaren kakaowca.A do Europy przywedrowalo razem z Krzysztofem Kolumbem.Dzis potentami w produkcji czekolady w Europie sa:Belgia i Szwajcaria.Kupujmy tylko dobra czekolade,bo tylko taka warto jesc.Najlepiej gorzka,o duzej zawartosci kakao,bo ta wlasnie ma najwiecej magnezu i innych dobroci.Gorzka czekolada gorzka jest tylko z nazwy ,bo tak naprawde jest przepszna i nie potrzebuje zadnego dosladzania.
Dzis,przy okazji Walentynek mozemy sobie pozwolic na male szalenstwo,jakim jest mus czekoladowy.Bo kalorii temu deserowi nie brakuje.
Skladnik na mus:
-10 dkg gorzkiej czekolady(80 % kakao)
3 zoltka
5 bialek
1 lyzka ksylitolu(lub  zwyklego cukru)

Czekolade wlozyc do rodelka i roztopic w kapieli wodnaj.Dodac cukier.Wymieszac ,do rozpuszczenia.bardzo powoli dodawac po jednym zoltku.Ubic na sztywno pianei delikatnie wymieszac z masa czekoladowa.Ronilam to w misie miksera.Nie przejmowac sie,ze masa czekoladow moco zgestniala.Po wymieszaniu z bialkami masa mocno sie rozrzedzi i stanie sie bardzo aksamitna.Przelozyc do salaterek i wstawic do lodowki.Deser jest niebianski w smaku ,wrecz muslinowy ,bo aksamitny w smaku to malo powiedziane.Gore udekorowalam kleksem bitej smietany i obsypalam posiekanymi orzeszkami pistacjowymi.Smacznego!                                                                                                                                                                     








                                                                                   


 

                                                                             



                  -




wtorek, 12 lutego 2013

Salatka z czerwonych buraczkow




Burak czerwony to jedno z najpopularniejszych warzyw w Polsce.W Niemczech tylko w nielicznych sklepach mozna kupic surowe czerwone buraki.Za to prawie wszedzie leza ugotowane, juz paczkowane .Bez godzinnego gotowania,czy pieczenia zrobimy z nich blyskawicznie salatke.
Ja uwielbiam buraki w kazdej postaci,barszcz czerwony,czysty, ukrainski jak rowniez botwinke.Jednak w mlode buraczki musze sie zaopatrzyc sama.Dlatego kazdej wiosny w ogrodzie cala grzadke rezerwuje dla buraczkow,zeby w maju moc delektowac sie smakiem pysznej  botwinki..

BURAK jest nie tylko pyszny,ale ze wzgledu na walory zdrowotne powinien jak najczesciej goscic na naszych stolach.

CO ZDROWEGO ZNAJDZIESZ W BURAKACH ?
  • Posiada oprocz witaminy C i B1 wiele maro- i mikroelementow :wapnia,magnezu,sodu,potasu oraz dwa rzadkie metale :rubid i cez (dzialanie przeciwnowotworowe).
  • Ponadto sok z surowego buraka oczyszcza krew i pomaga w wydalaniu kwasu moczowego z organizmu.
  • Pobudza przemiane mater (duza zawartosc blonnika),wspomaga dzialanie watroby i nerek.
  • Jest pomocny przy leczeniu anginy, grypy i wszelkich przeziebien.
  • Buraki sa silnie zasadotworcze,dlatego lagodza objawy zgagi,przywracajac rownowage kwasowo-zasadowa w organizmie.Dlatego sa wskazane jako uzupelnienie miesnych dan.Jedynie osoby z cukrzyca ostroznie powinny stosowac buraki w kuchni,ze wzgledu na duza zawartosc cukru.
Skladniki na salatke - 4 porcje:

500 g ugotowanych lub upieczonych buraczkow
1 cebula
1 jablko
1 duza lyzka oleju lnianego lub kazdego innego
1 lyzka octu ryzowego lub kazdego innego
plaska lyzeczka cukru
lyzeczka soli
swiezy pieprz z mlynka

Wykonanie:
  • Buraki ugotowac lub upiec w piekarniku.Wystudzic i obrac.Obrac jablko i cebule .
  • Buraki  razem z jablkiem zetrzec na grubych oczkach tarki.Cebule pokroic w piorka.Dodac przyprawy,wymieszac.Przed podaniem schlodzic w lodowce.Smacznego!

Bananowe mufinki z wiorkami kokosowymi





           Przygotowanie mufinek jest dziecinnie latwe.Musimy tylko przestrzegac dwoch podstawowych zasad.Suche skladniki dodajemy do mokrych a potem jak najkrocej mieszamy.I gotowe.Mieszam widelcem,tylko do momentu,az wchlonie sie maka.Wazne jest ,aby skladnikow nie mieszac za dokladnie,a juz w zadnym wypadku mikserem i od razu piec.W przeciwnym razie otrzymamy mufinki twarde i suche,po prostu niesmaczne.
                                                                                                                                                                
                                                                                                                                                                         
Skladniki na 12 mufinek:

          Skladniki suche
                                                        250 g maki(125 maki 550 i 125 pelnoziarnistej orkiszowj lub pszennej)
                                                         50 g wiorkow kokosowych                                                                                                                          4 lyzki ksylitolu(lub syropu z agawy lub miodu lubcukru)                                      1 lyzeczka proszku do pieczenia                    
1lyzeczka sody oczyszczonej
1/2 lyzeczki cynamonu

Skladniki mokre            
200 ml kefiru lub kwasnego mleka
3 lyzki oleju o neutralnym smaku
2jaja
2 banany

                
Wlaczamy piekarnik, nastawiamy na 190 °C.Odmierzamy suche skladniki,dodajemy do mokrych.Krotko mieszamy.Na koncu dodajemy rozgniecione widelcem 2 banany,lub jeszcze lepiej zblendowane na gladka mase,muffinki beda wtedy bardzo puszyste.Wszystkie mokre skladniki mozna zblendowac razem.Specjalna blache na mufinki wykladamy papilotkami.Rownomiernie wypelniamy papilotki ciastem.Robimy to przy pomocy dwoch lyzek.Jedna lyzka nabieramy porcje ciasta,druga zsuwamy do papilotki.Reszta kokosu posypujemy mufinki i na sredni poziom wstawiamy blache do piekarnika.Pieczemy 25 minut w 190 ° C.Po upieczeniu pozostawiamy mufinki w formie jeszcze przez 5 minut.Nastepnie wyjmujemy gotowe mufinki z formy,posypujemy cukrem pudrem i serwujemy.                                                                                                                    
  W przepisie  cukier zastapilam ksylitolem nieprzypadkowo.Wlasciwie zeby zdrowo zyc i zdrowo sie odzywiac powinnismy w ogole zrezygnowac z uzywania cukru .Lata przyzwyczajen zrobily swoje.Nie musimy jednak calkiem rezygnowac z lakoci,gdyz "biala trucizna" mozemy zastapic zdrowszymi zamiennikami.Juz i ksylitol ma dzis nastepce.Stewia staje sie b.popularna.Ale mialo byc o ksylitolu.To finski wynalazek.Finczycy pozyskuja go z drewna brzozy.Dlatego jest inaczej zwany cukrem brzozowym.Ma dzialanie przeciwprochnicze.Zalecany jest dla diabetykow,poniewaz metabolizowany jest przy niewielkim udziale insuliny.Posiadada niski IG=8.Pomaga w leczeniu zakazenia jamy ustnej drozdzakami z rodzinyCandida.Nie fermentuje w przewodzie pokarmowym.Ma 2 x mniej kalorii niz cukier.Zalecany jest przy osteoporozie,gdyz zwieksza przyswajalnosc wapnia.Przywracajac wlasciwe PH sliny potrafi likwidowac drobneubytki prochnicze oraz zapalenie dziasel.
Nie jest tani,ale chyba warto.Kupujac go nalezy dokladnie czytac etykiety.Prawdziwy pochodzi z Finlandii i jest zawsze jest wytwarzany z brzozy.W sklepach internetowych i nie tylko jest multum cukru pozyskiwanego z genetycznie modyfikowanej kukurydzy produkcji chinskiej,wlasnie pod nazwa ksylitolu.A to juz jest zwyczajna podroba ,nie majaca nic wspolnego z ksylitolem.                                        

1 muffinka srednio 40 g-to 217 kcal ,38 g weglowodanow,6 g bialka,6mg cholesterolu,2 g blonnika,71 mg wapnia                                                                                                                   ,                     




piątek, 8 lutego 2013

Najlepsza grochowka


Grochowka,gesta,sycaca,aromatyczna zupa i jakze zdrowa.W ogole wszystkie straczkowe to samo zdrowie.
Powinny czesto goscic na naszym stole.Ziarna te maja b.duzo bialka,wiecej niz mieso.Suchy groch to okolo 25 % bialka.W grochu znajdziemy blonnik rozpuszczalny jak i nierozpuszczalny.Pierwszy z nich pobudza ruchy jelit,a zatem zmniejsza zagrozenie rakiem okreznicy.Dzialanie blonnika nierozpuszczalnego wplywa natomiast na obnizenie poziomu cholesterolu we krwi,przez co zmniejsza zagrozenie choroba wiencowai zawalem serca.GROCH to skarbnica witamin i mikroelementow.Ta najstarsza roslina uprawna na kuli ziemskiej zawiera witaminy A,B1,B2,B3,B6,C,E, i K,a z mikroelementow :poklady potasu,sod,fluor,magnez,zelazo,kobalt,miedz,mangan,chlor,wapn,fosfor i jod.Ma wlasciwosci przeciwreumatyczne,zalecany jest rowniez w diecie cukrzycowej.Dzieki zawartosci miedzi wzmacnia wzrok,zapobiegajac zwyrodnieniu plamki zoltej i katarakcie.To w wielkim skrocie o dobrodziejstwach grochu,bo w medycynie ludowej ta lista jest znacznie dluzsza.Teraz nie pozostaje nic innego tylko gotowanie grochowki.Oczywiscie uzywamy do tego celu tylko calego grochu,nigdy obluskanego,gdyz pozbawimy sie tego co w nim najlepsze.W tym smaku takze.Bardzo polecam moja grochowke.Jest bez cebuli,czosnku,zasmazki,mocno grochowa,jednoczesnie b.delikatna w smaku.

Skladniki :

250 g calego grochu
2 marchewki
1 pietruszka
kawalek selera,pora
3 srednie ziemniaki
2 lyzki zielonych lisci selera i lubczyku(mam zamrozone)
4-5 ziarenek ziela angielskiego
2 listki laurowe
2 lyzki suszonego majeranku,tymianku
sol,pieprz do smaku
100 g boczku,2 kielbaski slaskie

Wieczorem przebrany,wyplukany groch zalewamy ostudzona,przegotowana woda.,tak by przykrywala groch na ok. 4 cm. Rano w tej samej wodzie gotujemy groch tak dlugo,az sie zacznie rozpadac.Do gotowania dodajmy lyzke masla,to zapobiegnie powstawaniu szumowin.Gotujemy na b.malym ogniu.
Do garnka z gotujacym grochem dodaje boczek.Czesc mozna potem wkroic do zupy,reszte przeznaczyc do kanapek.
W tym czasie przygotowuje warzywa,kroje w drobna kostke.Przygotowuje drugi mniejszy garnek.Wrzucam warzywa,ziele,listki,dodaje lyzke przyprawy warzywnej(z uprawy ekologicznej,bez dodatkow chem).Po 15 minutach wylaczam.
Kielbase slaska kroje w kosteczke i wrzucam na patelnie.Wytapiam tluszcz ,a przy tym kielbaska nabiera smaku.
Gdy groch bedzie juz miekki,miksuje go blenderem,do uzyskania aksamitnego kremu.
Laczymy teraz oba wywary,dodajemy kielbase.Doprawiamy majerankiem sola i pieprzem.Zagotowujemy wszystko razem.Gdy pominiemy boczek i dodatek kielbasy,uzyskamy przepyszna wegeterianska grochowke.Bez miesnych dodatkow smakuje rowniez wybornie.
Zycze smacznego!

czwartek, 7 lutego 2013

Chleb pszenno-zytni na zakwasie-Tatterowiec















Chleb na zakwasie zytnim,polecany szczegolnie poczatkujacym domowym piekarzom.A to ze wzgledu na uzyta do wypieku chleba ilosc zakwasu,tzn.spora jego ilosc .Na poczatku  przygody z domowym pieczenia chleba jest to zmora kazdego poczatkujacego-nadprodukcja zakwasu.
Ten przepis jest idealny,by owe nadmiary uplynnic.
Bardzo smaczny chlebek i b.latwy do zrobienia.Neutralny w smaku,wilgotny i pachnacy . Bardzo dlugo zachowuje swiezosc,dzieki duzej ilosci maki zytniej .Pieke go namietnie,a moglabym wlasciwie jesc go codziennie.Przepis pochodzi z piekarnitatter.Absolutny moj faworyt.Polecam bardzo!

Skladniki na 1 bochenek:

°400 g zakwasu zytniego
°250 g wody(gdy mamy gesty zakwas nawet 300g)
°100 g maki zytniej (jasnej albo razowej,dalam razowa)
°300 g maki pszennej chlebowej
°plaska lyzka soli ( 15 g)
°pol lyzeczki cukru demerara(dalam miod)
°lyzeczka suchych drozdzy(gdy mamy mlody zakwas lub chcemy przyspieszyc wyrastanie chleba)
 Drozdze dodaje zawsze.Uwazam,ze bardzo wzbogacaja smak chleba.Przy tym przyspieszaja jego wyrastanie.Oczywiscie mozna je zupelnie pominac.Wydluzy to jednak znacznie czas wyrastania chleba


Wszystkie skladniki wrzucam do misy robota.Wyrabiam ,stopniowo dolewajac wody.Ciasto ma byc luzne i lepkie.Przygotowuje foremke.Smaruje olejem i wysypuje otrebami.Dzieki temu moje chleby nigdy nie przywieraja.Przekladam ciasto do foremki.Gore chleba wyrownuje zwilzona w wodzie lyzka.Przykrywam wysmarowana olejem folia spozywcza i odstawiam do wyrastania w cieple miejsce.Zaleznie od temperatury otoczenia ,chleb wyrasta od 1 - 2 godzin.Ma podwoic objetosc,jednak nie moze przerosnac.Przed pieczeniem przy pomocy pedzla smarujemy chleb woda,a nastepnie posypujemy ulubionymi ziarnami.Moj posypalam sezamem -jasnym i czarnym.
Nagrzewam piekarnik do 230 ° C.Pieke 15 minut,spryskujac w tym czasie boczne scianki piekarnika 2-krotnie woda .Nastepnie zmniejszam temperature do 200 ° C i pieke nastepne 30 minut.Studzic
na kratce.Smacznego!

środa, 6 lutego 2013

Ghee-maslo klarowane






Ghee,czyli indyjskie "plynne zloto"maslo klarowane - genialny tluszcz znany od tysiecy lat.Klarowane maslo bez utraty swoich wlasciwosci moze byc przechowywane przez 100 lat.


CUDOWNE WLASCIWOSCI MASLA GHEE :
  • W czasie klarowania maslo pozbawia sie mlecznego bialka,laktozy a takze roznych osadow i szumowin.Ghee w czasie podgrzewania zmienia strukture tluszczowa z nasyconej w jednonasycona,taka jaka pierwotnie wystepuje w oliwie z oliwek.
  • Maslo klarowane zawiera kwas maslowy,czyli kwas tluszczowy o wlasciwosciach przeciwwirusowych i przeciwnowotworowych,podnoszacy w organizmie poziom interferonu.
  • Nie podnosi poziomu cholesterolu we krwi.
  • Stymuluje prace watroby i poprawia prace enzymow.
  • Ma wyjatkowo wysoki punkt dymienia,az 252 stopnie C.Dlatego swietnie nadaje sie do glebokiego smazenia.W kuchni ma wszechstronne zastosowanie.Ghee ma niebianski orzechowy zapach i wspanialy smak,ktorym dzieli sie ze smazonymi na nim potrawami.Ghee nie jelczeje.Bez dostepu powietrza i suchym pomieszczeniu moze byc przechowywane przez wiele lat.
  • Ponadto jest bogatym zrodlem witaminy A i D.
Kupione w sklepie nie nalezy do najtanszych produktow.Gdy spotkacie ghee w przystepnej cenie mozecie byc pewni,ze to tania podroba,najczesciej margaryna z olejem.Dlatego najlepiej samemu przygotowac ghee w domu.Jest to bardzo proste.Nalezy sie tylko zaopatrzyc w maslo dobrego gatunku,najlepiej bio.

Domowe maslo ghee-sposob przygotowania:
  
  • Wlozyc maslo do garnka z grubym dnem i podrzewac do rozpuszczenia.Gdy sie spieni maksymalnie zmniejszymy plomien.I tak bedzie sobie bulgotac na b.malym ogniu okolo 30 -60 minut.Zalezy od ilosci uzytych kostek.Niektorzy zbieraja piane.Ja zostawiam,bo piana bedzie powoli gestniec i tak sama opadnie na dno i polaczy sie z reszta szumowin.Po okolo 20-40 min maslo zacznie robic sie przejrzyste i bedzie pieknie orzechowo pachniec.Gdy resztki,ktore zebraly sie na dnie zaczna sie zlocic,maslo wylaczyc.
  • Na sitku klade recznik papierowy i filtrujac powoli przelewam do naczynia,w ktorym bede je przechowywac,pozostawiajac nienaruszone szumowiny na dnie garnka.Gotowe !
UWAGA!
Przy wszystkich czynnosciach ,filtrowniu i przelewaniu nalezy zachowac ostroznosc,ze wzgledu na wysoka temperature plynnego masla.

Gdy skosztujecie choc raz jajecznicy lub ryby usmazonej na ghee,zawsze bedziecie je miec w swoich zapasach.
Tradycja klarownia masla nie ogranicza sie tylko do Indii.Tez w Pakistanie,poludniowej Azji,Egipcie,Etiopii krajach arabskich jest wszechobecne.Ghee pochodzi glownie z masla produkowanego z mleka krowiego,ale jest wyrabiane rowniez z mleka koziego,owczego,wielbladziego a nawet mleko jakow jest tu wykorzystywane.

Surowka z kiszonej kapusty











KAPUSTA KISZONA
SAMO ZDROWIE



W zimowym menu nie moze zabraknac kapusty kiszonej.Najlepiej domowej kiszonej kapusty.Dzis sklepy oferuja kwaszona kapuste tj.kapusta kiszona na szybko przy uzyciu chemicznych przyspieszaczy.Dlatego najlepiej jesienia przygotowac samodzielnie zapas na zime.Nie jest to zbyt pracochlonne,szczegolnie gdy zakupimy juz poszatkowana kapuste.Do kiszenia oprocz przypraw(sol,kminek,ziele jalowca,lisc laurowy) dodaje marchew,zeby po otworzeniu sloika szybciej przygotowac surowke.
Kapusta kiszona,jak kazda kiszonka zawiera bakterie kwasu mlekowego.Przywracaja one rownowage kwasowo-zasadowa naszego przewodu pokarmowego,korzystnie wplywajac na flore bakteryjna jelit.Kapusta kiszona usuwa trujace produkty przemiany materii.Posiada silne wlasciwosci przeciwbakteryjne,przeciwwirusowe i antynowotworowe (dzieki glukozynolom).
Zawiera duze ilosci wit.C,witamin z grupy B,beta-karotenu,zelaza,wapnia i potasu.A przy tym 100 g to zaledwie 29 kalorie.
Z iloscia kapusty nie moga przesadzac jedynie osoby z chorobami tarczycy,bo dziala wolotworczo.Z tego powodu polaczenie kapusty z rybami na talerzu,nie jest najszczesliwsze dla wszystkich. Kapusta uniemozliwia przyswojenie jodu z ryb morskich,takze osoby z niedoczynnoscia tarczycy powinny z niej zrezygnowac jako dodatku do ryb.
Czy wiecie,ze kiszona kapusta mozemy sie delektowac dzieki Chinczykom.To ich  "wynalazek".A Niemcy przeniesli ich patent do Eurpy.Kapusta kiszona urozmaica i wzbogaca nasze menu w prozdrowotne skladniki ,dlatego jedzmy ja jak najczesciej!

Skladniki na surowke z kiszonej kapusty

500 g kapusty
2 marchewki (gdy kiszona jest bez marchwi)
1 jablko
1 cebula
1 lyzka oleju lnianego
pieprz  z mlynka swiezo mielony
1 lyzeczka cukru
natka zielonej pietruszki

Wykinanie:

Cebule kroimy w piorka,jablko scieramy na grubych oczkach tarki.Wszystko laczymy i dodajemy przyprawy.Smacznego,na zdrowie!





wtorek, 5 lutego 2013

Orkiszowe drozdzowki z serem i melasa trzcinowa




Ktoz z nas nie lubi cieplych jeszcze ,pachnacych drozdzowek z serem ?Oj,znajdzie sie b.wielu amatorow.Wiem,w necie jest b.duzo przepisow.Ten jednak rozni sie zasadniczo.Zamiast bialej,oczyszczonej maki,3/4 stanowi tu maka pelnoziarnista,bogata w blonnik i inne dobrodziejstwa dla naszego zdrowia.Piekarze i cukiernicy uzywaja bialej maki ze wzgledow czysto ekonomicznych.My w domu ,piekac dla siebie mamy mozliwosc doboru najlepszych i tylko zdrowych komponentow do naszych wypiekow.Inaczej bysmy tylko powielali to co oferuja nam handel.
Mozna upiec te buleczki  z 100 % maki pelnoziarnistej,ale nie beda juz tak puszyste.Sprobowalam zamiast cukru dodac melasy trzcinowej i o dziwo efekt wysmienity.Choc melasa posiada specyficzny smak i zapach,ktory nie kazdego moze zachwycic,to w trakcie pieczenia calkowicie znika.
Buleczki sa mieciutkie i puszyste.Nie zjedzone po wystudzeniu,pakuje w papierowe torebki i przechowuje w zamrazarce.Mozna rozmrozic tuz przed jedzeniem,wyjmujac odpowiednio wczesniej z zamrazarki albo podgrzewam w mikroweli..

Skladniki na 14 buleczek

500 g maki (1 szklanka ok.150 g maki 550 i 2 1/2 szklanki-350 g maki orkiszowej pelnoziarnistej)
60 g.melasy trzcinowej
1/2 lyzeczki soli
75 g masla
220 ml mleka
2 duze jaja
paczuszka suchych drozdzy 7 g  lub pol kostki swierzych 21 g

Nadzienie serowe

400 g sera twarogowego
4 lyzki cukru pudru
1 lyzka cukru waniliowego
1 zoltko
otarta skorka z 1 cytryna lub pomaranczy

Podgrzewamy mleko,rozpuszczamy w mleku maslo.Mleko nie moze byc za cieple,bo zdeaktywizuje nam drozdze.Wsypujemy do misy miksera wszystkie skladniki,wlewamy mleko z maslem,wbijamy jaja i wyrabiamy do uzyskania gladkiego,lsniacego ciasta.Mozna rowniez recznie wyrobic ciasto.Mise przykrywam folia,ustawiam w cieplym miejscu.i czekam az podwoi objetosc.Mi zajelo to 1 godzine(przy tem 22,5 stopnia w kuchni).Dajmy ciastu porzadnie wyrosnac.Tu nie nalezy sie spieszyc.
W miedzyczasie przygotowane nadzienie serowe wkladamy do lodowki.
Duza blache z piekarnika wykladamy papierem do pieczenia.Blache zwilzamy makra sciereczka,zeby papier sie nie slizgal.
Przystepujemy do formowania buleczek.Po wyrzuceniu ciasta z misy,wyrabiamy je ponownie,dopieszczajac je troche.Ponoc ciasto drozdzowe b.lubi cieplo rak.Formuje dlugi walek i odrywam po kawalku .Odwazam po 64-68 g ciasta na jedna buleczke.Przyciskajac ciasto reka do blatu,okreznymi ruchami formuje kulki.Kazda kulke splaszczam i ukladam buleczki na blasze.Pozostawiamy spore odstepy,bo buleczki jeszcze urosna.Blaszke z buleczkami przykrywamy sciereczka i odstawiamy w cieple miejsce do napuszenia,na okolo 30 minut.
Gdy buleczki wyraznie urosna,nadziewamy je serem.Dobieram odpowiednia wielkoscia szklanke.Denko szklanki smaruje oliwa i przyciskam do blachy kazda buleczke.Powstale wglebienia wypelniam serem.Czubata lyzeczka na kazda bulke.I tu bardzo wazna uwaga.Bulki musza byc naprawde dobrze wyrosniete.W przeciwnym razie urosna w piekarniku i ser zostanie wypchniety do gory,a buleczki straca forme.
Na koniec rozbeltanym zoltkiem z lyzka mleka smarujemy rand kazdej buleczki,omijajac serek.
Posmarowane buleczki wkladamy do magrzanego uprzednio piekarnika.Pieczemy 20-25 minut w temperaturze 190 stopni.Gdy nie jestemy pewni ,czy sie upiekly,wyjmujemy jedna i sprawdzamy od spodu.Gdy jest ladnie przyrumieniona,sa gotowe.
Jeszcze jedna uwaga A propos maki.Do slodkich bulek,makaronu,pierogow uzywam maki pelnoziaenistej drobno mielonej Alnatury lub Demeter.W Polsce natomiast uzywam Lubelli.Jest doskonala..
Udanych wypiekow!
Uwaga a propos maki orkiszowej.Otoz maka orkiszowa zawiera mniej glutenu niz pszenna pelnoziarnista.Dlatego wystepuje tu dodatek maki pszennej 550, zeby buleczki byly mieciutkie.Mozna rowniez zwiekszyc porcje drozdzy.Na opakowamiu jest podana ilosc ,ale do spulchnienia bialej maki,takze gdy uzywamy ciezkiej maki pelnoziarnistej mozemy ilosc troche zwiekszyc.



piątek, 1 lutego 2013

Krupnik polski na skrzydelkach drobiowych


Zupa syta,pyszna bardzo zimowa,a calkiem zapomniana.Oprocz grochowki to nasza ulubiona zimowa zupa Na szczescie kasze na powrot wracaja do naszych kuchni.Kasze z jeczmienia to cale bogactwo soli i mineralow.Szczegolnie sporo niacyny wit.PP-obnizajacej poziom cholesterolu,witami z grupy B-regenerujacych system nerwowy,blonnika.A przede wszystkim klej z jeczmienia regenerujacy nasza sluzowke i okosta.Dzieki czemu nie trzeszcza nam stawy,ani lokciowe,ani kolanowe.Wedlug starego porzekadla ponoc czlowiek wlasnie od kaszy zdrow.

1,5 l wody
4-5 skrzydelek kurzych
6-7 lyzek grubej kaszy perlowej(125 g)
2-3 marchewki
1 pietruszka,kawalek pora zielonej czesci i bialej
2 plastry selera,2-3 ziemniaki
2 lyzki posiekanych zielonych listkow selera(mam mrozony z letnich zapasow)
1 posiekanego lubczyku j.w.
przyprawy.sol,pieprz,2 listki laurowe,4-5 ziarenek ziela angielskiego,zielona pietruszka,mozna dorzucic pare grzybkow

Do zimnej wody wrzucamy skrzydelka,zagotowujemy.Nastepnie dorzucamy wyplukana kasze,dodajemy sol,listki laurowe,ziele i grzybki jak mamy.Gotujemy powoli okolo 45 minut.W miedzyczasie obieramy i kroimy w kostke wszystkie warzywa.Pod koniec gotowania dorzucamy pokrojone warzywa.Gotujemy dalsze 15 minut.Po tym czasie kasza zaczyna sie ladnie rozklejac .Wylawiamy skrzydelka,studzimy.Odzielamy mieso od kosci,kroimy drobno,dorzucamy do krupniku.Na koniec dodajemy pieprz do smaku.Podajac mozemy przyozdobic kleksem jogurtu greckiego,lub kwasnej smietany.Jesli nie posiadacie z letnich zapasow ziol,mozecie dodac suszonych,a do smaku ziolowej przyprawy wegetarianskiej(bez glutaminianu sodu i innych polepszaczy).Wyregulowac gestosc zupy.Smacznego!