Guten Appetit

wtorek, 6 października 2015

Puree z dynii Hokkaido - wytrawnie i na słodko



Przygotowanie puree z dynii nie nastręcza wiele trudności. Warto zrobić je w trochę większej ilości, by później wykorzystać do przygotowywania zup, past do chleba, klusek, deserów i ciast. W lodówce można je przechowywać przez dobre kilka dni i sukcesywnie zużywać do zaplanowanych dań. Nie zamrażam i nie wekuję puree z dynii, ponieważ nie mam własnej dynii z ogródka, a świeża jest dostępna w sprzedaży całą zimę.
Najprostszym sposobem przygotowania dyniowego puree jest jej upieczenie w piekarniku.
Ma wówczas najbogatszy, intensywny i bardzo wyrazisty smak. Moją absolutną faworytką jest dynia Hokkaido. Z mocno pomarańczową skórką - jadalną, także nie wymaga obierania, o intensywnie zabarwionym pomarańczowym i mączystym miąższu. Mączysty miąższ jest szczególna zaletą, gdy puree ma zostać wykorzystane jako dodatek do ciast i wypieków drożdżowych, czy farszu do pierogów.


Składniki:
około 1kg dynii na 1 blaszkę z wyposażenia piekarnika
sól, olej, rozmaryn - przyprawy do dyni na wytrawnie
laska cynamonu, anyż gwiaździsty - przyprawy do dynii na słodko

Wykonanie:
  • dynię dokładnie umyć. Przekroić na ćwiartki. Przy pomocy łyżki wydrążyć miękkie części z pestkami. Pokroić w 2- cm szpalty. Ułożyć ściśle na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Skropić olejem i posypać solą. Dołożyć gałązkę rozmarynu do pieczenia lub posypać oskubanymi igiełkami. Piec w 200`C 15-20 minut. Gdy puree zużyjesz do słodkich wypieków zamiast rozmarynu i soli ułóż między szpaltami dynii laskę cynamonu i gwiazdkę anyżku. Sprawdź widelcem, czy dynia jest miękka. Najlepiej jeszcze ciepłą zblendować na gładkie puree. Przełożyć do pojemnika z przykrywką lub zafoliować i przechowywać w lodówce. Przetrwa nawet do tygodnia. Zużywać sukcesywnie 
Sposób na dynię 2015                                                                              SMACZNEGO!

4 komentarze:

Spodobał Ci się przepis? Możesz go skomentować i podzielić się ze znajomymi. Na pewno będą Ci wdzięczni i ja również:)