poniedziałek, 29 stycznia 2018

Dieta przyspieszająca metabolizm - Tygodniowy jadłospis


Długo przymierzałam się do powtórki diety przyspieszającej metabolizm. Efekty diety utrzymywały się przez prawie cały rok, ale po świątecznych rozkoszach stołu czuliśmy się z mężem ociężali, a waga bardzo powoli wracała do "normalności". Postanowiłam trochę sobie pomóc i podkręcić metabolizm, zresztą autorka diety Haylie Pomroy twierdzi, że matabolizm jest jak ogień, trzeba dorzucać do pieca, żeby hulał.
Skorzystałam z opcji powtórka - przypominacz, w której nie powtarzamy całego cyklu 28 dniowej diety, a tylko 1 tydzień.
Dietę przeprowadziłam bardzo sumiennie, poza jednym wyjątkiem - nie odstawiłam kawy. Tak to duży błąd, bo kawa wg obiegowej opinii wcale jednak nie odchudza, wręcz przeciwnie, bardzo spowalnia metabolizm. Teza o odchudzających właściwościach kawy sprawdza się jedynie w ekstremalnych dietach niskowęgolwodanowych.

Powtórka z diety to jednocześnie dobra okazja do przypomnienia i utrwalenia zdrowych nawyków, a także do narzucenia sobie dyscypliny - bezcenna rzecz dla osób, które lubią "popłynąć".
Niestety jestem w tej grupie, chociażby z racji prowadzenia bloga. Wciąż kuszą mnie nowe przepisy, nowe wywania kulinarne, które często niewiele mają wspólnego ze zdrowym i racjonalnym odżywianiem, chociażby tradycyjna kuchnia polska. Ponadto moje ciągatki do "słodkości" często mnie gubią.
Powtórka z diety przyniosła następujące rezulaty: u mnie 0,9 kg mniej, u męża 2,5 kg.

Najtrudniejsze po raz drugi dla nas obojga było wypijanie sporych ilości wody (płynów w ogóle). Myślę, że latem byłoby to duże łatwiejsze. Niestety nie mam porównania, bo po raz drugi dietę przeprowadzamy w środku zimy. Trudność sprawiało mi przejedzenie ogromnych ilości białka, ponieważ normalnie nie jemy codziennie mięsa.

Przez ostatni tydzień publikowałam posty z przepisami dań jakie przygotowałam podczas diety, a dziś prezentuję cały tygodniowy jadłospis. Mam nadzieję, że kogoś może zainspiruję i zmotywuję do działania!       

PONIEDZIAŁEK< WTOREK    FAZA I

Śniadanie
Czekoladowa owsianka z pomarańczami
II śniadanie
gruszka
Obiad
Filet z kurczaka na jarmużu
1 szklanka ugotowanej kaszy gryczanej
1 jabłko
Podwieczorek
2 kiwi
Kolacja
sałatka z kapusty pekińskiej, marchewki, cebuli, ogórków kiszonych, pomidorków koktajlowych i 1/2 szklanki kaszy gryczanej na 1 porcję. Sos: musztarda, ocet jabłkowy, ksylitol

ŚRODA<CZWARTEK    FAZA II

Śniadanie
4 plastry filetu z indyka (120 g) posmarowane musztardą na
4 liściach sałaty rzymskiej
ogórek kiszony
II śniadanie
80 g wędzonej makreli
1 szklanka kiszonej kapusty
Obiad
Dorsz w porach z pieczarkami lub Pstrąg cytrtnowo-tymiankowy
1 szklanka ugotowanego brokuła
Podwieczorek
plastry łososia wędzonego (80 g) z 2 selerami naciowymi
Kolacja
sałatka z zielonej fasolki szparagowej, cebuli, sałaty rzymskiej, brokuła, selera naciowego i tuńczyka z puszki bez oliwy (80 g)

PIĄTEK< SOBOTA< NIEDZIELA      III FAZA

śniadanie
1 kromka razowego chleba orkiszowego
jajko sadzone
1 szklanka czerwonychh śliwek (lub mrozonych) na gorąco duszone z ksylitolem i cynamonem
II śniadanie
ciasteczka słonecznikowe
1 duża marchewka
Obiad
curry z kurczaka i jarmużu lub Schab pomidorowo-kokosowy duszony z cebulą
grapefruit
Podwieczorek
krem czekoladowy z awocado
Kolacja
kotleciki z kurczaka i szpinaku+1/2 szklanki quinoa

SMACZNEGO !

Po więcej przepisów zapraszam do spisu treści na blogu lub szukaj w etykietach zakładka - Szybka przemiana.

W trakcie trwania diety musicie wypić tyle litrów wody, ile wynosi 1/3 waszej wagi ciała podzielona przez 10. I tak przy wadze 60 kg to 2 litry wody dziennie.

Podstawą diety jest jedzenie, ale nie tylko. Wymagane są również ćwiczenia zgodnie z fazą.

Faza I: przynajmniej jednego dnia zrób energiczny trening typu cardio, np. bieganie, ćwiczenie na orbitreku
Faza II: co najmniej raz ćwicz z obciążeniem (hantle)
Faza III: przynajmniej 1 dzień zrób zajęcia redukujące stres (masaż, sauna, yoga, pływanie)


POWODZENIA !

P.S. Najłatwiejsza wesja diety to ta w wydaniu letnim, przy ogromnej obfitości warzyw i owoców.           Przy letniej powtórce z diety zanotuję przepisy i opublikuję posty! Możecie liczyć na ciąg             dalszy! W międzyczasie pojawią się jeszcze pojedyńcze przepisy wpisujące się w dietę, ponieważ przy przeglądaniu zdjęć z poprzedniego roku znalazłam jeszcze trochę przegapionych.

9 komentarzy:

  1. Cieszę się, ze przypomniałaś tę dietę.
    Postaram się wziąć w ryzy i spróbować...

    OdpowiedzUsuń
  2. E também se você ainda está se perguntando se esse resultado realmente funciona e se Barbeks vale a pena, a resposta é SIM!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej diety, ale z wielką przyjemnością podglądałam Twoje ostatnie przepisy. A jak wygląda podejście autorki diety do bilansu kalorycznego i rozkładu makroskładników?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) W diecie H. Pomroy nie istnieje pojęcie bilansu kalorycznego. Autorka uważa, że wyznacznikiem tego, co sie stanie w naszym organiźmie ze zjedzonym pokarmem, nie są w żadnym razie kalorie, ale nasze tempo spalania. Na tempo spalania wpływa zaś wiele różnych czynników i nie mają one nic wspólnego z liczbą kalorii w pożywieniu. Nie ma mowy o jakichkolwiek niedoborach makro-, czy mikroskładników, poniewaz wszystko jest zbilansowane w ciągu 7 dni diety. Wachlarz o produktów jest dość spory, a wykluczone są te z wysokim IG:)

      Usuń
    2. A jaki cel ma dieta? Po prostu przyspieszenie metabolizmu, czy także redukcja?

      Usuń
    3. Oczywiście, że redukcja - poprzez pobudzenie spowolnionego metabolizmu:)

      Usuń
  4. Mysle,ze tez sprobuje tej diety. Chociaz jak dla mnie,to tez troche duzo bialka :-). Zwlaszcza,ze mam problem z jego trawieniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z rybami i drobiem nie jest to trudne:) A`propos trawienia sprawdź poziom kwasu solnego, bo zwykle jego niedomiar powoduje kłopoty trawienne:)

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Możesz go skomentować i podzielić się ze znajomymi. Komentarze bardzo mnie motywują:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...